Islandia – kraina ognia, lodu i gwiazd.
Relacja z wyprawy One Small Step
Islandia jest jednym z najpiękniejszych miejsc, do których wracam cyklicznie. Każde spotkanie z tą wyspą to nowe odkrycie i nowa opowieść. Każdy krok po jej ziemi, każdy podmuch wiatru i każda noc pod arktycznym niebem przypomina mi, że tu nie da się być tylko turystą. Tu jest się podróżnikiem – tym zewnętrznym i tym wewnętrznym.
Miałam ogromny przywilej prowadzić Podróżników w czasie wyprawy One Small Step na Islandię. I choć znam tę wyspę od lat, za każdym razem z zachwytem odkrywam ją od nowa.
Islandia – podróż do serca żywiołów
Wyspa wita nas krajobrazami, które trudno opisać słowami. Lodowce i wodospady, ziemia oddychająca siarką, pola lawowe przypominające księżycowy krajobraz – pełen pustki, a jednocześnie pełen wszystkiego. Islandia to miejsce, gdzie kontrasty stają się codziennością, a każdy zakręt drogi kryje w sobie niespodziankę.
Tutaj natura opowiada swoją historię: głośnym hukiem wodospadów, parą unoszącą się z geotermalnych źródeł, zapachem siarki, szumem fal.
Zorza polarna i nocne niebo Islandii
W czasie wyprawy mieliśmy szczęście zobaczyć zorzę polarną – taniec zielonego światła na czarnym niebie, które wydawało się tak bliskie, jakby wystarczyło wyciągnąć rękę, by dotknąć gwiazd, wpiętych we wstęgę Drogi Mlecznej – naszego kosmicznego domu.
Islandzka noc jest jak podróż w inną rzeczywistość – tam, gdzie cisza nabiera ciężaru, a przestrzeń jest tak ogromna, że codzienność zostaje gdzieś daleko, na drugim brzegu. To doświadczenie, które dotyka serca.
Przestrzeń, która zmienia perspektywę
Islandia daje coś jeszcze: przestrzeń. Tę, która wypełnia i uspokaja. Która pozwala zostawić wszystkie codzienne sprawy na chwilę za sobą. Dla wielu Podróżników była to nie tylko podróż przez Królestwo Ognia i Lodu, ale też podróż do siebie samego.
Dla mnie – przewodniczki – największą radością jest widzieć, jak inni po raz pierwszy stają na lodowcu, patrzą na czarne plaże czy pierwszy raz milkną pod niebem pełnym gwiazd. To momenty, które pamięta się całe życie.
Relację z tej wyprawy ze zdjęciami Podróżników znajdziecie tutaj: #takbyło!
Zwierzęta Islandii
Islandia to nie tylko kraina lodowców i wulkanów, ale także zwierząt, które od wieków współtworzą jej krajobraz. Nie mogłam oprzeć się, by spojrzeć na nie Dobrym Okiem.
Na islandzkich łąkach spotkaliśmy konie – niewysokie, silne, o grzywach rozwiewanych przez wiatr. To rasa wyjątkowa, odizolowana od świata od ponad tysiąca lat. Każdy ich krok ma w sobie coś z wolności i dzikości tej wyspy.
Na wybrzeżu pojawiły się foki, czasem leniwie wygrzewające się na skałach, czasem z ciekawością wystawiające głowy z lodowatej wody. A niebo nad nami należało do ptaków: od mew i rybitw, po łabędzie krzykliwe, które kluczem otwierały dla nas kolejne przygody.
Jeśli marzy Ci się, żebym to ja poprowadziła Cię przez tę magiczną wyspę,
śledź profile społecznościowe One Small Step – już wkrótce ogłosimy zapisy na kolejne wyprawy na Islandię.
Do zobaczenia na drodze – tej przez Islandię i tej przez własne marzenia.
Ta wyspa jest tak bardzo moją bajką. Surowa, baśniowa, nieco nierealna. Pełna kontrastów. Ciszy i huku oceanu, światła i mroku, spokoju i nagłych wybuchów energii. Wnika w krwiobieg z każdą kroplą deszczu i z każdym podmuchem wiatru. Rozpala wyobraźnię, pozwala zderzyć się z samym sobą, jest doświadczeniem, uczącym pokory i dodającym skrzydeł jednocześnie. Jest przygodą, co smakuje nieokiełznaną wolnością.
Do zobaczenia ponownie, Islandio.